Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 20 stycznia 2011

DOGOTERAPI...

Autorem artykułu jest Olis

Troszkę o dogoterapii

Termin dogoterapia- pochodzi od ang. terminu Pet therapy. W odróżnieniu do hipoterapii, w której prowadzi się rehabilitację osób potrzebujących pomocy przy udziale koni, tu zajęcia odbywają się z psami.


Terapia ta obejmuje różne schorzenia i jednostki chorobowe. Obejmuje ona rehabilitację fizyczną i psychiczną. Terapia z wykorzystaniem zwierząt jest znana od dwóch tysięcy lat. Jej najpopularniejszą formę, hipoterapię, propagował Hipokrates, który uważał jazdę konną za wartościową formę gimnastyki, pobudzającą funkcje organizmu i łagodzącą schorzenia. Określenie terapia z udziałem zwierząt przypisuje się amerykańskiemu psychologowi dziecięcemu Borisowi Levinsonowi, który użył go po raz pierwszy w 1964 r. Zauważył on, że autystyczni mali pacjenci, którzy mieli trudności z nawiązaniem kontaktów z dorosłymi, niemal bez wysiłku zaprzyjaźnili się z ich psami. Terapia z udziałem psów może pomóc m.in. przy następujących schorzeniach: urazy rdzenia kręgowego, urazy i uszkodzenia mózgu, uszkodzenia słuchu i wzroku, choroby układu krwionośnego i oddechowego, ciężkie urazy psychiczne i depresje, AIDS, cukrzyca, choroba Alzheimera, chroniczny ból, padaczka, choroby nowotworowe, artretyzm, zanik mięśni, stwardnienie rozsiane, autyzm, mózgowe porażenie dziecięce.
Pomoc ta polega na działaniu pośrednim i bezpośrednim na chorobę. Może to być np. pomoc polegająca na tym, że pies podnosi upuszczone przedmioty, otwiera drzwi, jest przewodnikiem dla osób niewidomych, a może polegać na tym, iż daje człowiekowi poczucie bezpieczeństwa, przyjaźń, radość, jest motywacją do wielu codziennych czynności. Obecność psa pozwala choremu na szybki powrót do zdrowia poprzez kontakt fizyczny i odwrócenie uwagi od problemów. Towarzystwo psów zmniejsza poczucie cierpienia, samotności i emocjonalnej izolacji. Dodatkowo zwiększa komunikację oraz pobudza stymulację wzrokową, słuchową i emocjonalną. Na świecie szkoli się psy pomagające ludziom przy różnych rodzajach niepełnosprawności. Są to :przewodnicy niewidomych, psy pomagające ludziom głuchym, psy ostrzegające przed atakiem padaczki, psy asystujące osobom niepełnosprawnym ruchowo. Dr John Dunbar przeprowadził obszerne badania nad wzajemnym oddziaływaniem pomiędzy ludźmi i zwierzętami. Zauważył, że obecność zwierzęcia może mieć znaczny wpływ na ludzką psychikę.

---

Artykuł pochodzi z serwisu Publikuj.org.

Narkoza dla zwierzaka...!!!

Autorem artykułu jest Lek.Wet.

Jak przygotować zwierzę do narkozy?

W przebiegu wielu chorób występuje konieczność przeprowadzenia zabiegu w znieczuleniu ogólnym czyli pod narkozą. Jest to stresująca sytuacja dla każdego właścieciela niezależnie od tego czy jest to zabieg ratujący życie tudzież kosmetyczny.


W przebiegu wielu chorób występuje konieczność przeprowadzenia zabiegu w znieczuleniu ogólnym czyli pod narkozą. Jest to stresująca sytuacja dla każdego właścieciela niezależnie od tego czy jest to zabieg ratujący życie tudzież kosmetyczny. Z narkozą związane jest tzw. ryzyko narkozy co najlepiej wyjasnić jest zdaniem "zwierzę nie wybudziło się nie podając nam przyczyny". Zakłada się, że dzieje się tak z powodu nadwrażliwości na dany składnik leku. Wówczas przy podawaniu standardowych dawek leków (czyli takich, które zostały opracowane na podstawie wieloletnich badań i przyjętych za bezpieczne) u takiego zwierzaka powodują zapaść oddechową lub krążeniową czego konsekwencją jest smierć pacjenta. Lekarz zawsze uprzedza o ryzyku narkozy, gdyż właściciel musi zdawać sobie sprawę, że pewnych rzeczy nawet najlepszy specjalista nie jest w stanie przewidzieć. Z ryzykiem narkozy wiążą się także komplikacje związane ze specyfiką stosowanych leków w celu uspokojenia i zniesienia bólu.
Aby zmniejszyć ryzyko narkozy trzeba odpowiednio przygotować zwierzę, gdyż podobnie jak człowiek nie może ono z marszu wejść na salę operacyjną.
Oto kilka podstawowych i uniwersalnych zaleceń, których należy bezwględnie przestrzegać przed planowanym zabiegiem operacyjnym:

1. Przed planowanym zabiegiem należy wprowadzić głodówkę, najczęściej na 12h przed lub w przypadku operacji związanej z ukł. pokarmowym nawet do 24-36h przed zabiegiem. Zwierzęciu można podawać tylko wodę do picia.

2. Pozwól załatwić się psu/kotu przed przyjazdem do lecznicy. Zapobiegnie to poźniejszemu niekontrolowanemu wypróżnianiu się na stole operacyjnym, co może doprowadzić do groźnych w skutkach komplikacji.

3. Po operacji zwierzęciu należy zapenić spokój i ciszę. Należy umieścić go w zaciemnionym pomieszczeniu i nie układać na fotelach czy wersalkach. Podczas wybudzania pierwsza wraca świadomość natomiast w drugiej kolejności koordynacja ruchu. W związku z tym zwiększa się ryzyko urazów, w trakcie prób zeskakiwania lub wchodzenia na wysokie przedmioty. Wokalizacja lub niepokój podczas wybudzania jest wynikiem przeczulenia na bodźce dochodzące ze środowiska, a nie z powodu bólu. Po każdym zabiegu zwierzę powinno dostać leki p-bólowe.

4. Po zabiegu nie należy od razu karmić zwierzęcia. Leki stosowane podczas narkozy upośledzają perystaltykę jelit, dlatego należy się spytać kiedy i co można podać pupilowi.

5. Stosuj się do zaleceń lekarza. Przychodź na wizyty kontrolne, podawaj leki w dawkach i okresach czasu zaleconych przez weterynarza. Pomoże to zmniejszyć ryzko zakażenia przed operacją lub pomoże w rekonwalescencji po zabiegu.

6. CHROŃ RANĘ. To niestety zadanie właściela. Lekarz powie czy zwierzę ma nosić kołnierz, ubranko ochronne lub zaproponuje inny sposób ochrony rany. Zwierzę odczuwa dyskomfort, stąd najczęściej bierze się nadmierne zainteresowanie raną co prowadzi do jej rozlizywania bądź gryzienia. Spowalnia to proces gojenia, może prowadzić do rozchodzenia się brzegów rany lub jej martwicy.

7. Zalecenia odnośnie ruchu po operacji omawianie są indywidualnie w zależności od rodzaju przeprowadzanego zabiegu. Zazwyczaj jest to ograniczenie ruchu do 14 dni po zabiegu.

PAMIĘTAJ! Lekarz może zmienić lub zmodyfikować zalecenia w stosunku do Twojego zwierzęcia. Związane jest to z rodzajem wykonywanego zabiegu i stanem faktycznym pacjenta. Każdego pacjenta traktuje się indywidualnie, bo każdy jest wyjątkowy.

---

Artykuł pochodzi z serwisu Publikuj.org.

Pieski - roboty, nowe zabawki dla zapracowanych?

small>Autorem artykułu jest Jacek

Pieski - roboty, nowe zabawki dla zapracowanych?

W czasach, w których doba trwa coraz krócej, a ludzie w pogoni za wciąż nowszymi inspiracjami nie znajdują zbyt wiele wolnych chwil na pobyt we własnym domu, pomysł posiadania wymagającego zwierzaka nie należy do najtrafniejszych.


W czasach, w których ludzie w pogoni za wciąż nowszymi inspiracjami nie znajdują zbyt wiele wolnych chwil na pobyt we własnym domu, pomysł posiadania wymagającego zwierzaka nie należy do najtrafniejszych. Pieski pozostawione samotnie na długie godziny w zamkniętych pomieszczeniach, nie powinny czuć się ani wspaniale, a swoją tęsknotę oraz znudzenie mogą odreagować jedynie na wyposażeniu wnętrz, czy innych atrakcyjnych przedmiotach właścicieli. Na szczęście z pomocą przychodzą najnowsze zdobycze techniki, które od lat prześcigają się w ułatwianiu życia zapracowanym ludziom. Może trudno uwierzy, ale interaktywne pieski przestają być wyłącznie domeną dzieci.
W erze komputerów jesteśmy osaczani w hipermarketach, w sklepach z zabawkami, z elektronikom, a także niespodziewanie na nadmorskim molu miałczącymi, szczekającymi i machającymi ogonkami robotami. Ogłoszenia - sprzedam psa poruszającego uszami, czy pieski ze zmienną mimiką na pilota, już nikogo nie dziwią, a same zabawki zaskakują tylko czasem ich najmłodszych właścicieli. Jednakże autonomiczne japońskie roboty - pieski, które posiadają zdolność nauki wraz z wiekiem, reagują na zmysły wzroku, dotyku, słuchu i równowagi, na dodatek pełnia też funkcję gosposi, intrygują także dorosłych. Jak na razie ceny cyber - szczeniaczków przebijają wysokością tradycyjne oferty - sprzedam psa, jednak obserwując tendencję do obniżania wartości "przestarzałych" modeli robotów, pewnie wkrótce staną się bardziej przystępne. Tylko czy warto inwestować w maszynę, która choć nie brudzi, nie niszczy, nie potrzebuje spacerów ani karmienia, prawdopodobnie wyniesioną w końcu przez nas osobiście lub nasze dzieci na pawlacz, jak znudzoną zabawkę. Gdyż mimo zalet oferowanych przez technologię, żądne interaktywne urządzenie nie zastąpi żywego stworzenia. Właściciele w każdym wieku uwielbiają swoje pieski zwłaszcza za ich ciepło, oddanie, psoty oraz figle. To takich ogłoszeń - sprzedam psa poszukują, by przyjąć do domu nowego członka rodziny.
Wydaje się, iż nic nie powstrzyma rozwoju robotyki i powstawania coraz to doskonalszych realizacji projektów. Obserwując wystawiane przez koncerny pełne gamy ofert z tytułu "sprzedam psa robota", potencjalni klienci powinni znaleźć motywację do przemyślenia własnego stylu życia. Czy przypadkiem nie spieszymy się niepotrzebnie kosztem zdrowia, rodziny, bliskich? Może warto zwolnić, zatroszczyć się o swoje ciało i umysł oraz czy w rezultacie żywe istoty, pieski nam w tym nie pomogą?

Ciekawe artykuły


---

Artykuł pochodzi z serwisu Publikuj.org.